Jak powstało Ziarenko prawdy

Jak powstało Ziarenko prawdy

ziarenko-prawdy-poprawione-bez-spadow-male

Ziarenko prawdy

To był środek kolejnej bezsennej nocy, godziny ciągnęły się jak z gumy, a ilość obrotów wykonanych na materacu położonym obok dziecięcego łóżeczka nie miała końca. Marzyłam chociaż o kilku przespanych godzinach, ale rzeczywistość miała wobec mnie zupełnie inne plany. Gdy tylko zapadałam w błogi, kojący sen nadchodziła pora kolejnego karmienia. W akcie desperacji i próbie wyciszenia się zaczęłam się modlić, a podczas tej modlitwy wydarzyło się coś zupełnie niespodziewanego. Doznałam olśnienia, a konkretnie przyszła mi do głowy baśń o chłopcu związanym duchowo z maleńkim ziarenkiem. Bohaterowie zdawali się przeczesywać wszystkie ukryte we mnie emocje, poglądy, przekonania zaczynając opowiadać mi swoją historię, albo jeszcze ściślej przeżywając w mojej wyobraźni całą opisaną przygodę. Byłam pod ogromnym wrażeniem, ale jednocześnie czułam wewnętrzne rozdarcie. Z jednej strony pragnęłam napisać tę baśń, a z drugiej strony pukałam się w czoło twierdząc, że ja do pisania zupełnie się nie nadaję. Jestem inżynierem materiałowym, mam ścisły umysł i moje wypracowania w szkole były na kiepskim poziomie. Do tego jeszcze moja sytuacja, czyli opieka nad 1,5 rocznym Antosiem i 2 miesięcznym Jonaszkiem zdawała się nie dawać mi żadnych szans na napisanie czegokolwiek.

Jakież było moje zdziwienie, kiedy w wolnej chwili (chłopcy chwilowo spali równocześnie, a ja miałam gotowy obiad) siadałam na chwilę z długopisem i pustym zeszytem, który w niemalże dla mnie magiczny sposób zaczął się wypełniać treścią mojej baśni, a bohaterowie na nowo ożywali w mojej głowie prowadząc mnie chętnie przez kolejne dialogi i przygody.

Żeby zbyt nie przedłużać napiszę tylko, że baśń Ziarenko prawdy udało mi się napisać w około miesiąc, a później zabrałam się dzielnie za projektowanie ilustracji, które udostępnię wam do wglądu. Znowu było to dla mnie ogromne zaskoczenie, ponieważ nigdy nie umiałam i nie lubiłam malować, ale dzielnie podjęłam wyzwanie rzucone mi przez bohaterów baśni, którzy dokładnie wiedzieli, co i jak mam zilustrować.

Wiem, może wydawać się to wszystko dziwne, ale tak było naprawdę, a efektem tego jest moja debiutancka baśń Ziarenko prawdy” Kolejne trzy bajki, które czekają na swój moment i są na razie w szufladzie, nie były napisane jednym tchem i stopniowo ukazywały mi kolejne wątki oraz przygody. Myślę, że taka wena jak przy tej baśni już więcej się nie powtórzy. Może i dobrze, bo gdy tylko skończyłam ją pisać i ilustrować, od razu zachorowałam na nadczynność tarczycy. Organizm powiedział dość, na szczęście tylko na rok.


Pierwsze ilustracje do książki „Ziarenko prawdy”

Blok rysunkowy, kredki i chwile wolnego czasu, to wystarcza …


Ilustracje grafika – Ziarenko prawy

Ostatecznie książka ukazała się z poniższymi ilustracjami. Dzięki temu Ziarenko uzyskało niezapomnianą oprawę graficzną, ilustracje Pana Grzegorza Dziurdź są rewelacyjne. Poniżej kilka przykładowych.


Zobacz również:

 


Gdzie można kupić:

empik.com | bonito.pl | dobre-ksiazki.com.pl | aros.pl | znak.com.pl | taniaksiazka.pl |

gandalf.com.pl | chodnikliteracki.pl | ravelo.pl | selkar.pl | zaczytani.pl | legolas.pl |

nieprzeczytane.pl | lovebooks.pl | polskaksiegarniainternetowa.eu | inbook.pl |


 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *